<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Poznańskie legendy</title>
	<atom:link href="http://poznan.bleo.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://poznan.bleo.pl</link>
	<description>Jak Poznań Poznaniem warto Tu być :)</description>
	<lastBuildDate>Fri, 17 Jun 2011 16:32:31 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Legenda Dwóch Walczących Kozłów</title>
		<link>http://poznan.bleo.pl/2011/06/legenda-dwoch-walczacych-kozlow/</link>
		<comments>http://poznan.bleo.pl/2011/06/legenda-dwoch-walczacych-kozlow/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Jun 2011 16:32:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://poznan.bleo.pl/?p=48</guid>
		<description><![CDATA[U zarania początków istnienia państwowości w dorzeczu rzeki warty, w miejscu gdzie dziś leży wspaniałe miasto Poznań ziemie te zamieszkane były przez dzikie plemiona. Złe duchy natury nienawidziły plemienia Polan, które zamieszkiwało te terytoria, ponieważ Ci zabijali zwierzynę dla zabawy, lecz nie po to aby zaspokoić głód. Duchy lasu doszły do wniosku, że małemu plemieniu [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>U zarania początków istnienia państwowości w dorzeczu rzeki warty, w miejscu gdzie dziś leży wspaniałe miasto Poznań ziemie te zamieszkane były przez dzikie plemiona. Złe duchy natury nienawidziły plemienia Polan, które zamieszkiwało te terytoria, ponieważ Ci zabijali zwierzynę dla zabawy, lecz nie po to aby zaspokoić głód. Duchy lasu doszły do wniosku, że małemu plemieniu żyjącemu na wyspie, którą dziś zwiemy Ostrowem Tumskim należy się kara za niszczenie przyrody i wybijanie mieszkańców lasu dla rozrywki. Powołały one do życia dwa gigantyczne kozły, którym kazały wygnać plemię z urodzajnej ziemi.</p>
<p><span id="more-48"></span> Lata mijały, a kozły zbierały swoje krwawe żniwa pośród mieszkańców wioski. Każdy kto wchodził do lasu znikał w niewyjaśnionych okolicznościach. Wódz plemienia o imieniu Przemysł postanowił coś zrobić z zagrożeniem jakie powodowały kozły, ponieważ oprócz śmierci ludzi doprowadzały one również do tego, iż karawany kupieckie zaczęły wioskę omijać szerokim łukiem ze strachu. Najął on najlepszych najemników do rozwiązania problemu, lecz Ci zginęli, a ich trupy znaleziono miesiąc później okaleczone w leśnym zagajniku. Wódz doszedł do wniosku, iż wszystko to stało się dlatego, iż Polanie odwrócili się od swoich Bogów i nie szanowali matki natury, która od początków istnienia plemienia przytulała jego członków do swego łona karmiąc ich niezliczonymi owocami, które urodziła.</p>
<p>Dlatego dzielny Przemysł wybrał się w samotną podróż do puszczy otaczającej jego wioskę aby przebłagać duchy lasu. Kiedy napotkał on dwa kozły odpowiedzialne za śmierć tylu ludzi padł przed nimi na kolana prosząc o przebaczenie dla swojego ludu. Duchy początkowo chciały go również zabić, lecz gdy zobaczyły smutek i żal po stracie tylu pobratymców odezwały się do niego ludzkim głosem wyjaśniając mu błędy we współżyciu ludzi z matką naturą. Wódz wziął do siebie te rady i zapanował okres dobrobytu, a ludzie nigdy więcej nie zabili żadnego z mieszkańców lasu dla rozrywki. Na pamiątkę tego wydarzenia Przemysł uczynił dwa kozły swoim herbem, co dało początek herbowi miasta Poznań. Do dnia dzisiejszego dwa walczące kozły są symbolem mądrości i siły jaka płynie w mieszkańcach miasta Poznań.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://poznan.bleo.pl/2011/06/legenda-dwoch-walczacych-kozlow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Azyl dla wyklętych</title>
		<link>http://poznan.bleo.pl/2011/03/azyl-dla-wykletych/</link>
		<comments>http://poznan.bleo.pl/2011/03/azyl-dla-wykletych/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Mar 2011 13:50:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://poznan.bleo.pl/?p=45</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy na ziemiach polskich nie było jeszcze zalążków państwowości, a porozrzucane plemiona wierzyły w duchy matki natury na ziemiach dzisiejszego miasta Poznań żył młodzieniec o imieniu Hurin. Jego problem polegał na tym iż jego wygląd był odrażający. Matka kiedy zobaczyła iż jej syn rośnie na obrzydliwego garbusa wyrzuciła go do puszczy aby nie rzucał się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy na ziemiach polskich nie było jeszcze zalążków państwowości, a porozrzucane plemiona wierzyły w duchy matki natury na ziemiach dzisiejszego miasta Poznań żył młodzieniec o imieniu Hurin. Jego problem polegał na tym iż jego wygląd był odrażający. Matka kiedy zobaczyła iż jej syn rośnie na obrzydliwego garbusa wyrzuciła go do puszczy aby nie rzucał się w oczy pozostałym mieszkańcom wioski, którzy uznali by go za zły omen i nakazali zabić.</p>
<p><span id="more-45"></span>Hurin dorastał wśród przyjaciół zamieszkujących bezkresne puszcze. Wychowywał się sam, z trudem zdobywając pożywienie i nieustannie ścierając się z siłami natury. Im stawał się starszy i bardziej zaznajomiony z lasem, tym gorycz i żałość spowodowana faktem iż został on wyklęty z rodzinnej wioski, trawiła jego serce niczym nigdy nie gasnący pożar. Kiedy osiągnął 18 wiosen, doszedł do wniosku, że ta niesprawiedliwość musi zostać pomszczona. Jego znajomość lasu pozwalała mu w pojedynkę wraz ze swoim wiernym i udomowionym wilkiem o imieniu cień napadać na różnych przejezdnych i mordować ich w bestialski sposób.</p>
<p>Przez długie lata legenda o leśnym mścicielu rozniosła się na całe okoliczne ziemie, na których dziś znajduje się miasto Poznań. Pewnego razu gdy Hurin napadł na karawanę i bezlitośnie wybił wszystkich wojów napotkał na śpiącą dziewczynę, której piękno przyćmiewało nawet blask złota i drogich kamieni. Nie potrafił jej zabić, więc zabrał ją do swojego leśnego domu, który był starannie ukryty w samym środku niebezpiecznych bagien. Kiedy jasno włosa piękność otwarła oczy Hurin bał się, że nie będzie chciała z nim przebywać z powodu jego szkaradnego wyglądu. Jednak stała się rzecz niebywała i dziewczyna zakochała się w nim bez pamięci.</p>
<p>Hurin zmienił dla niej swoje życie, a nienawiść z serca została zastąpiona szczerą miłością. Mógłbym rzec iż młodzi żyli długo i szczęśliwie, lecz tego nie wiadomo, wiadomo jedynie iż ich dzieci na cześć swoich rodziców wybudowali piękną osadę okoloną wysoką palisadą, której nadali nazwę Poznan, lecz dalszy ciąg tej historii pozostał zapomniany.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://poznan.bleo.pl/2011/03/azyl-dla-wykletych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Straszna Hrabina</title>
		<link>http://poznan.bleo.pl/2010/10/straszna-hrabina/</link>
		<comments>http://poznan.bleo.pl/2010/10/straszna-hrabina/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Oct 2010 14:16:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://poznan.bleo.pl/?p=38</guid>
		<description><![CDATA[W jednym z zamczysk, które znajdowały się w okolicach Poznania w XVI wieku mieszkała pewna hrabina, która uciskała swój lud. Miała ona obsesję na punkcie wiecznej urody i młodości. Poszukiwała ona różnych sposobów aby czuć się zawsze młodo i świeżo. Pewnego dnia spotkała ona mężczyznę o siwych włosach i twarzy młodziana, który zaoferował jej pomoc, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W jednym z zamczysk, które znajdowały się w okolicach Poznania w XVI wieku mieszkała pewna hrabina, która uciskała swój lud. Miała ona obsesję na punkcie wiecznej urody i młodości. Poszukiwała ona różnych sposobów aby czuć się zawsze młodo i świeżo.</p>
<p><span id="more-38"></span>Pewnego dnia spotkała ona mężczyznę o siwych włosach i twarzy młodziana, który zaoferował jej pomoc, ponieważ sam był wampirem i miał tysiące lat. Powiedział, że siwe włosy były wynikiem jego urody, ponieważ od urodzenia był albinosem. Należałoby także dodać, że poznańską hrabinę zafascynował fakt ożywczej siły krwi i postanowiła ona zrobić dla uwodzicielskiego potwora niemal wszystko aby ten obdarzył ją niesmiertelnością.</p>
<p> Kiedy zażądał on ofiary z najbliższych członków rodziny, a w szczególności najmłodszej i najpiękniejszej córki zgodziła się natychmiast i wszyscy w zamku zostali zabici, a hrabina wraz zw swym ulubieńcem pogrążyła się w krwawej orgii zyskując nieśmiertelność. Mijały lata, a mieszkańcy coraz częściej zaczynali podejrzewać, że poznańska hrabina zabija ludzi i jest krwiopijcą, który nie ma w sobie krzty honoru.</p>
<p> Do poznańskiej dzielnicy zaczęli zjeżdżać się różni egzorcyści aby ją zabić, lecz nikt nie wyszedł ze starcia żywy. Rozpusta i mord panowały w zamku przez długie lata dopóki pewnego dnia nie przyjechał w odwiedziny do ciotki jej daleki krewny, który był mężczyzną o niespotykanej urodzie.</p>
<p>Hrabina mimo iz było to kazirodztwo bez pamięci zakochała się w młodzińcu. Podczas długiego spaceru ten zepchnął ją z blanków zamkowego muru i kiedy odnalazł jej ciało przebił je osikowym kołkiem zabijając morderczynię na zawsze. Do dziś w gruzach unosi się nocami wycie zamordowanej wampirzycy, które budzi postrach w mieszkańcach okolicznych wiosek.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://poznan.bleo.pl/2010/10/straszna-hrabina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Legenda o bitwie Polan</title>
		<link>http://poznan.bleo.pl/2010/10/legenda-o-bitwie-polan/</link>
		<comments>http://poznan.bleo.pl/2010/10/legenda-o-bitwie-polan/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Oct 2010 07:56:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://poznan.bleo.pl/?p=36</guid>
		<description><![CDATA[U zarania dziejów nad rzeką Wartą, która beztrosko przepływa dziś przez miasto Poznań rezegrała się wielka bitwa trwająca cały tydzień. Wojska Polan ścierały się z wojsakmi wikingów, którzy przybyli na nasze ziemie aby plądrować i grabić. Bitwa nie mogła zostać rozstrzygnięta, ponieważ gdy tylko któraś z armii zdobywała przewagę po chwili wojownicy drugiej odzyskiwali werwę [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>U zarania dziejów nad rzeką Wartą, która beztrosko przepływa dziś przez miasto Poznań rezegrała się wielka bitwa trwająca cały tydzień. Wojska Polan ścierały się z wojsakmi wikingów, którzy przybyli na nasze ziemie aby plądrować i grabić.</p>
<p><span id="more-36"></span>Bitwa nie mogła zostać rozstrzygnięta, ponieważ gdy tylko któraś z armii zdobywała przewagę po chwili wojownicy drugiej odzyskiwali werwę i znów był remis. Działo się to przez długie godziny, a powodem tego były dwa magiczne miecze, które reprezentowały siłę wojów skandynawskich i słowiańskich.</p>
<p>Ten pierwszy został wykuty przez samego Odyna i wielki jarl Wulfgar, który nim władał nie miał sobie równych, drugi natomiast nosił nazwę Tyrfinga i został wykuty przez Swaroga, aby wódz Słowian Sambor nigdy nie przegrał. W jednym z ostatnich dni bitwy dwaj przywódcy spotkali się na polu walki wśród ciał i krwawej pożogi, która roznosiła się na potężnym polu znajdującym się blisko poznańskiej Warty.</p>
<p>Walczyli oni długo i zaciekle. Sprawiło to, że walce zaczęli przyglądać się bogowie patronowie każdego narodu. Szczęk stali roznosił się po spokojnie płynącej rzece, a żaden z dzielnych wojowników nie chciał przegrać. Obaj wodzowie odniesli wiele ran, lecz ich zapał nie stygł nawet gdy któryś padał aby po chwili znów stanąć na równe nogi.</p>
<p>W trakcie starcia Sambor odsunął się od Wulfgara i zapytał go czy nie widzi on sposobu aby rozstrzygnąc bitwę, a ten zaproponował aby zoorganizować zawody w polowaniu na białego niedźwiedzia, o którym chodziły słuchy iż jest niepokonany.</p>
<p> Obaj ruszyli do lasu i co ciekawe spotkali niedźwiedzia w lesie. Po wyczerpującej walce niedźwiedź przemówił ludzkim głosem tłumacząc, że gdy oba miecze znajdują się w jednej bitwie nie można jej rozstrzygnąć, ponieważ stal użyta do ich wykonania spadła z nieba w tym samym dniu.</p>
<p>Oba obozy zaprzestały walki i odeszły w swoją stronę. Na pamiątkę tej pamiętnej bitwy na ziemiach dziesiejszego Poznania raz do roku unosi się nad wodą szczęk stali dwóch potężnych i boskich mieczy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://poznan.bleo.pl/2010/10/legenda-o-bitwie-polan/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Legenda Ostrowa Tumskiego</title>
		<link>http://poznan.bleo.pl/2010/09/legenda-ostrowa-tumskiego/</link>
		<comments>http://poznan.bleo.pl/2010/09/legenda-ostrowa-tumskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 25 Sep 2010 13:54:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://poznan.bleo.pl/?p=34</guid>
		<description><![CDATA[Miejsce, w którym dzisiaj stoi poznańska katedra jest miejscem, w którym przed zapanowaniem na tych ziemiach chrześcijaństwa mieścił się potężny, drewniany gród warowny. Mieszkał w nim pewien włodarz, który lubował się niezmiernie w upokarzaniu na wszystkie sposoby ludzi. Traktował on źle nie tylko wrogów ale również własnych poddanych. Imię jego Mściwór mówiło już samo za [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Miejsce, w którym dzisiaj stoi poznańska katedra jest miejscem, w którym przed zapanowaniem na tych ziemiach chrześcijaństwa mieścił się potężny, drewniany gród warowny. Mieszkał w nim pewien włodarz, który lubował się niezmiernie w upokarzaniu na wszystkie sposoby ludzi.</p>
<p><span id="more-34"></span>Traktował on źle nie tylko wrogów ale również własnych poddanych. Imię jego Mściwór mówiło już samo za siebie. Okrutność jego nie znała granic. Pewnego dnia jeden z jego najmłodszych pachołków przewrócił się na jego oczach i stłukł piękną glinianą wazę. Karą było schłostanie młodego chłopca.</p>
<p>Podczas egzekucji cała wioska patrzyła na swojego władcę z niekłamaną odrazą i nienawiścią. Matka chłopca błagała Mściwora, aby ten zostawił chłopca w spokoju, lecz pan był nieugięty. Podczas egzekucji katu podczas bicia chłopca osunął się kij i ten otrzymał potężny cios w głowę okutą pałką.</p>
<p>Cios był śmiertelny a chłopak skonał z niemym wyrazem twarzy. Osuwając się zdąrzył wyszeptać, że Mściwór już nigdy nie zazna spokoju. Poznański włodarz nie przejął się słowami chłopca, który skonał w męczarniach i po zjedzeniu wieczerzy poszedł do swego łoża. Nagle w nocy zaczęły mu się śnić sceny okropnych mordów.</p>
<p>Ciała jęczące w agoni nabijane na pale wypełniały każdą noc okrutnego włdarza. Co więcej sceną, która śniła mu się najczęściej był obraz, w którym dwa lubieżne czarty gwałcą jego dwie przepiękne córki, a następnie rozrywają jena strzępy. Okrutny Mściwór nie przespał jednej nocy w spokoju przez bezmała trzy długie lata, aż wkońcu zwariował.</p>
<p>Legenda mówi, że nadział się na własny miecz, a w rok po jego śmierci zburzono gród, a w miejscu dzisiejszej poznańskiej katedry pojawia się postać chłopca, która uśmiecha się złowieszczo i odchodzi.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://poznan.bleo.pl/2010/09/legenda-ostrowa-tumskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klątwa rzeki Warty</title>
		<link>http://poznan.bleo.pl/2010/09/klatwa-rzeki-warty/</link>
		<comments>http://poznan.bleo.pl/2010/09/klatwa-rzeki-warty/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 18 Sep 2010 11:52:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://poznan.bleo.pl/?p=32</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy na ziemiach dzisiejszego Poznania miszkali jeszcze nasi przodkowie, a Swaróg był Bogiem, który swoją srogścią był niezrównany, jedno plemię zamieszkiwało nad rzeką Wartą. Cierpieli oni głód, ponieważ ziemia nie rodziła plonów przez pięć lat. Narodził się tam pewien chłopczyk o imieniu Miszka czyli niedźwiedź, któremu nadano to imię, ponieważ zawsze wyróżniał się posturą, która [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy na ziemiach dzisiejszego Poznania miszkali jeszcze nasi przodkowie, a Swaróg był Bogiem, który swoją srogścią był niezrównany, jedno plemię zamieszkiwało nad rzeką Wartą. Cierpieli oni głód, ponieważ ziemia nie rodziła plonów przez pięć lat.</p>
<p><span id="more-32"></span>Narodził się tam pewien chłopczyk o imieniu Miszka czyli niedźwiedź, któremu nadano to imię, ponieważ zawsze wyróżniał się posturą, która w tamtych czasach była godna podziwu, ponieważ kiedy chłopak dorósł miał prawie dwa metry wzrostu. Starzy ludzie powiadali, że jest potomkiem olbrzymów, którzy swą inteligencją i siłą, a także sprawnością bojową podporządkowali sobie okoliczne plemiona.</p>
<p> Jednak największą miłością chłopca była natura. Kochał on bowiem wszystko co wzrasta, zieleń lasu i wszystkich jego mieszkańców. Jako młody chłopak potrafił rozmiawiać ze zwierzętami, a w szczególności upodobał sobie niedźwiedzie, z którymi spędzał najwięcej czasu.</p>
<p>Plemienny druid szybko odnalazł w chłopcu talent i przekazał mu całą swoją wiedzę dotyczącą lasu i natury. Nauczył go lasu i współżycia z nim. Chłopak nasiakał wiedzą jak gąbka i wkrótce objął stanwisko naczelnego druida. Czasy były trudne, a ludzie głodowali, więc Miszka poszedł nad rzeke Wartę, która przepływa obecnie przez Poznań i zaczął gorliwie się modlić o odmiane losu. Nagle spośród wód wynurzyła się postać pięknej dziewczyny i podeszła do Miszki.</p>
<p>Powiedziała mu, że aby odmienić los musi on złożyć w ofierze dwa młode niedźwiadki. Miszka był przerażony, ponieważ kochał wszystkie niedźwiedzie. Miał on za to dwóch malutkoch synów, więc postanowił to ich złożyć w ofierze.</p>
<p>Mimo błagań żony Miszka złożył ich w ofierze, a jego serce pękało z bólu. Boginka poznańskiej warty widząc oddanie, zwróciła życie chłopcom, a plony zaczęły w poznańskim plemieniu byc coraz większe.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://poznan.bleo.pl/2010/09/klatwa-rzeki-warty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Legenda o Kruku</title>
		<link>http://poznan.bleo.pl/2010/09/legenda-o-kruku/</link>
		<comments>http://poznan.bleo.pl/2010/09/legenda-o-kruku/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Sep 2010 12:50:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://poznan.bleo.pl/?p=30</guid>
		<description><![CDATA[Kruk był w czasach powstawania państwa polskiego, jeszcze zanim nastały rządy chcrześcijańskich władców potężnym wojownikiem Polan, który miał swoje włoście w okolicach dzisiejszego Poznania. Co więcej to wielu dzielnych mężów z wszystkich czterech stron świata bało się jego potężnego topora, który potrafił poruszać się z prędkością większą niż ludzkie oko. Dlatego właśnie Kruk zdobył swoją [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kruk był w czasach powstawania państwa polskiego, jeszcze zanim nastały rządy chcrześcijańskich władców potężnym wojownikiem Polan, który miał swoje włoście w okolicach dzisiejszego Poznania. Co więcej to wielu dzielnych mężów z wszystkich czterech stron świata bało się jego potężnego topora, który potrafił poruszać się z prędkością większą niż ludzkie oko.</p>
<p><span id="more-30"></span>Dlatego właśnie Kruk zdobył swoją reputacje, a należałoby także dodać, że swoją posturą i umiejętnościami jakie prezentował podczas walki budził postrach w wiekszości wojów, z którymi przyszło mu się zetrzec na polu walki. W tamtych czasach różnego rodzaju znaki odczytywano jako sygnał od bogów, a imię Kruk wzięło się stąd, że mężczyzna posiadał bliznę w kształcie ptaka, którą wypalił mu ojciec kiedy ten przez przypadek zabił w bójce swojego rówieśnika.</p>
<p>Co za tym idzie znak ten miał go chronić i dawać mu mądrość i rozwagę podczas życia i bitew. Legenda ta mówi, że Kruk nie mógł za nic na świecie mieć syna, a co za tym idzie mężczyzna próbował za wszelką cenę poradzić sobie ze zła klątwą, która została rzucona przez ojca zabitego chłopca.</p>
<p>Mężczyzna będąc doskonałym wojownikiem zdobył liczne bogactwa, i miał aż osiem żon, które kochały go niezmiernie, ponieważ uchodził za biegłego w sztukach nie tylko związanych z mieczem. Jego życie upływało na walce i nieustannym bogaceniu się, lecz on chciał mieć syna, który odziedziczył by jego schedę.</p>
<p> Pewnego dnia spotkał starego druida, któremu ocalił życie, ponieważ ten wpadł do rowu i nie mógł się z niego wydostać. Ten polecił mieszkańcowi terenów, na których dzisiaj jest miasto Poznań aby sporządził wywar z krwi setki kruków. Tak też się stało i po 2 latach od wydarzenia jedna z jego żon powiła syna, któremu w ramach wdzięczności nadano imię Poznan.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://poznan.bleo.pl/2010/09/legenda-o-kruku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Legendy Poznania (Zazdrosna Kochanka)</title>
		<link>http://poznan.bleo.pl/2010/09/legendy-poznania-zazdrosna-kochanka/</link>
		<comments>http://poznan.bleo.pl/2010/09/legendy-poznania-zazdrosna-kochanka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Sep 2010 09:00:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://poznan.bleo.pl/?p=24</guid>
		<description><![CDATA[Historia ta dotyczy wykonania wnętrza Ratusza w Poznaniu, który wykonany został przez sławnego artystę Giovanni Baptista, który to podjął się tego zadania na prośbę samego króla Stanisława Augusta. Cały problem wynikł, ponieważ kiedy sławny malarz malował swoje sławne cztery pory roku, po ukończeniu zimy szukał wzorca do namalowania wiosny. Modelkę znalazł zupełnie przypadkiem. Miała ona [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Historia ta dotyczy wykonania wnętrza Ratusza w Poznaniu, który wykonany został przez sławnego artystę Giovanni Baptista, który to podjął się tego zadania na prośbę samego króla Stanisława Augusta. Cały problem wynikł, ponieważ kiedy sławny malarz malował swoje sławne cztery pory roku, po ukończeniu zimy szukał wzorca do namalowania wiosny.</p>
<p><span id="more-24"></span>Modelkę znalazł zupełnie przypadkiem. Miała ona na imię Kachna i pochodziła z małej miejscowości pod Poznaniem o nazwie Górki. Jednak zazdrosna kochanka naszego wspaniałego artysty osądziła piękną dziewczynę o czary i nałożono na Kachnę karę chłosty i spalenia na stosie.</p>
<p> Cała historia była dość zagmatwana, ponieważ Giovanii nic nie czuł do modelki, a jej faktyczny luby o imieniu Jasiek został w tym czasie oddelegowany do służby jaką trębacz ratuszowy. Kiedy w Poznaniu miało nastapić wymierzenie kary niewinnej dziewczynie Jasiek zagroził, że spali wieżę ratuszową, a wielki mistrz malarski wdał się w bardzo ostry spór z władzami miasta.</p>
<p> Na szczęście rozwiązanie przyszło samo, ponieważ wtrącił się w nie sam król Stanisław August Poniatowski, który rozpoczał wnikliwe śledztwo dotyczące całej sprawy. Wyszło szydło z worka i okazało się, że wszyscy, którzy oponowali w Poznaniu za zabiciem biednej dziewczyny nie mieli racji, ponieważ całą sytuację zaogniła zazdrosna kochanka wziętego jak na ówczesne czasy malarza, który zdobił gorliwie wnętrze całego ratusza.</p>
<p> Kachnę zwolniono, a król nakazał wygnanie zazdrosnej Włoszki, która napuściła na siebie nic nie wiedzących ludzi. Malarz natomiast mógł ze spokojem dokończyć swe wspaniałe dzieło, które do dziś cieszy wszystkich Poznaniaków.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://poznan.bleo.pl/2010/09/legendy-poznania-zazdrosna-kochanka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Legendy Poznania (Wilda)</title>
		<link>http://poznan.bleo.pl/2010/08/legendy-poznania-wilda/</link>
		<comments>http://poznan.bleo.pl/2010/08/legendy-poznania-wilda/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Aug 2010 16:59:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://poznan.bleo.pl/?p=22</guid>
		<description><![CDATA[Historia związana z dość popularną dzielnicą miasta Poznań jest bardzo ciekawa. Opowiada ona bowiem o tym jak po napadach tatarskich ziemie polskie zaczeły się regenerować i odbudowywać. Co ciekawe oprócz osadników polskich do naszej ojczyzny przybywali również Niemcy, którzy szukali szczęścia i nowej drogi w życiu.  Podobno jeden z nich wciąż szukał miejsca na swój [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Historia związana z dość popularną dzielnicą miasta Poznań jest bardzo ciekawa. Opowiada ona bowiem o tym jak po napadach tatarskich ziemie polskie zaczeły się regenerować i odbudowywać. Co ciekawe oprócz osadników polskich do naszej ojczyzny przybywali również Niemcy, którzy szukali szczęścia i nowej drogi w życiu.</p>
<p><span id="more-22"></span> Podobno jeden z nich wciąż szukał miejsca na swój dom aż dotarł do pięknego miejsca znajdującego się nad rzeką Wartą. Postanowił on wybudować dom i wysiać zbożę. Mieszkając w pobliżu Poznania miał łatwą i krótką drogę aby sprzedawać swoje plony.</p>
<p>Trzeba też powiedzieć, że żyzna ziemia w pobliżu Warty co roku chojnie go obdarzała plonami, więc Niemiec szybko się bogacił. Co więcej jego zajęciem, któremu oddanie się poświęcał w każdej wolnej chwili był spacer nad rzęką i wykrzykiwanie hasła &#8222;Will da&#8221;. Mijały lata, a chłop wzbogacił się do tego stopnia, że postanowił wybudować młyn. Poszedł więc do miasta Poznań aby nająć odowiednich ludzi, którzy mu go wybudują.</p>
<p>Tak właśnie powstał potężny młyn nad Wartą. Chłop zaczał dzięki temu bogacić się i zbierać jeszcze więcej pieniędzy, a co za tym idzie inni mieszkańcy okolicznych wsi zaczęli mu zadrościć. Jego wadą była niesamowite skąpstwo, które nie pozwalało mu pomóc nawet ludziom w potrzebie. Pewnego dnia przyszła do niego stara kobieta z Poznania prosząc aby daj jej trochę mąki, ponieważ nie miała co jeść.</p>
<p>On oczywiście odmówił, a ona rzuciła na niego okropną klątwe. Rzeka kilka dni potem zaczeła przybierać i kiedy znalazła się pod drzwiami jego domu Niemiec to zupełnie zignorował i poszedł spać.</p>
<p>Woda oczywiście zalała dom całkowicie, a złego człowieka porwała wraz z jego pieniędzmi i słuch po nim zaginał. Kiedy powódź odeszła zostawiła za sobą wielkie wzgórze z mułu rzecznego, a młyn całkowicie sprawny, Mieszkańcy wybudowali wokół tego miejsca dzielnicę do dziś zwaną Wildą.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://poznan.bleo.pl/2010/08/legendy-poznania-wilda/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Legendy Poznania (Skradzione hostie)</title>
		<link>http://poznan.bleo.pl/2010/08/legendy-poznania-skradzione-hostie/</link>
		<comments>http://poznan.bleo.pl/2010/08/legendy-poznania-skradzione-hostie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Aug 2010 14:57:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://poznan.bleo.pl/?p=20</guid>
		<description><![CDATA[Opowieść ta opisuje pewne bardzo ciekawe zajajście jakie miało miejsce w Poznaniu w czasach średniowiecznych, a które odbiło sie echem po całej Europie. Opowiada ona o dwóch hostiach, które były ciałem Chrystysa samym w sobie. Pewna rodzina żdowska, która koniecznie chciała się dowiedzieć czy hostie są faktycznie jedyne w swoim rodzaju postanowiła je wykraść z [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Opowieść ta opisuje pewne bardzo ciekawe zajajście jakie miało miejsce w Poznaniu w czasach średniowiecznych, a które odbiło sie echem po całej Europie. Opowiada ona o dwóch hostiach, które były ciałem Chrystysa samym w sobie. <span id="more-20"></span>Pewna rodzina żdowska, która koniecznie chciała się dowiedzieć czy hostie są faktycznie jedyne w swoim rodzaju postanowiła je wykraść z Kościoła Serca Jezusowego, który należał wówczas do klasztoru Dominikanów. W tym celu wynajęli oni pewną kobietę, która u nich sprzątała o imieniu Krystyna.</p>
<p>Miała ona podczas mszy ukraść obie hostie za potężne wynagrodzenie. Podczas mszy w owym kościele w Poznaniu ukradła je i wybiegła. Kiedy hostie znalazły się w kamienicy żydowskiej rodzina zauważyła, że wokół nich unosi się światlista poświata.</p>
<p> Co więcej przerażeni potęgą relikwi próbowali oni utopić je w bagnach nieopodal miasta, lecz one wypływały na wierzch, następnie próbowano je zakopać, lecz po zasypaniu unosiły się nad ziemią. Ostatcznie wrzucono je do rzeki tak aby odsunąć od siebie podejrzenia.</p>
<p> Historia ta jest o tyle ciekawa, że opisywał ją nawet sam Jan Długosz w swoich sławetnych kronikach. Bracia zakonni popadli w depresję zpowodowaną kradzieżą bezcennych artefaktów, lecz po jakimś czasie znalazł je pewien pasterz, który wypasał bydło na łąkach w pobliżu miasta. Zauważył, że zwierzęta zwróciły swe oczy w stronę jaśniejącego punktu i kiedy zobaczył co to jest szybko pobiegł do Poznania po księdza.</p>
<p> Kiedy rszak przybył na miejsce wziął obie hosie i zabrał zpowrotem do kaplicy, jednak one na następny dzień znów zniknęły i pojawiły się w tym samym miejscu. Postanowiono wybudowć wokół nich kaplicę i stwierdzono, że właśnie tam ciało Jezusa Chrystusa chce spoczywać.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://poznan.bleo.pl/2010/08/legendy-poznania-skradzione-hostie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

