Azyl dla wyklętych
Kiedy na ziemiach polskich nie było jeszcze zalążków państwowości, a porozrzucane plemiona wierzyły w duchy matki natury na ziemiach dzisiejszego miasta Poznań żył młodzieniec o imieniu Hurin. Jego problem polegał na tym iż jego wygląd był odrażający. Matka kiedy zobaczyła iż jej syn rośnie na obrzydliwego garbusa wyrzuciła go do puszczy aby nie rzucał się w oczy pozostałym mieszkańcom wioski, którzy uznali by go za zły omen i nakazali zabić.
Hurin dorastał wśród przyjaciół zamieszkujących bezkresne puszcze. Wychowywał się sam, z trudem zdobywając pożywienie i nieustannie ścierając się z siłami natury. Im stawał się starszy i bardziej zaznajomiony z lasem, tym gorycz i żałość spowodowana faktem iż został on wyklęty z rodzinnej wioski, trawiła jego serce niczym nigdy nie gasnący pożar. Kiedy osiągnął 18 wiosen, doszedł do wniosku, że ta niesprawiedliwość musi zostać pomszczona. Jego znajomość lasu pozwalała mu w pojedynkę wraz ze swoim wiernym i udomowionym wilkiem o imieniu cień napadać na różnych przejezdnych i mordować ich w bestialski sposób.
Przez długie lata legenda o leśnym mścicielu rozniosła się na całe okoliczne ziemie, na których dziś znajduje się miasto Poznań. Pewnego razu gdy Hurin napadł na karawanę i bezlitośnie wybił wszystkich wojów napotkał na śpiącą dziewczynę, której piękno przyćmiewało nawet blask złota i drogich kamieni. Nie potrafił jej zabić, więc zabrał ją do swojego leśnego domu, który był starannie ukryty w samym środku niebezpiecznych bagien. Kiedy jasno włosa piękność otwarła oczy Hurin bał się, że nie będzie chciała z nim przebywać z powodu jego szkaradnego wyglądu. Jednak stała się rzecz niebywała i dziewczyna zakochała się w nim bez pamięci.
Hurin zmienił dla niej swoje życie, a nienawiść z serca została zastąpiona szczerą miłością. Mógłbym rzec iż młodzi żyli długo i szczęśliwie, lecz tego nie wiadomo, wiadomo jedynie iż ich dzieci na cześć swoich rodziców wybudowali piękną osadę okoloną wysoką palisadą, której nadali nazwę Poznan, lecz dalszy ciąg tej historii pozostał zapomniany.