Legendy Poznania (Wilda)
Historia związana z dość popularną dzielnicą miasta Poznań jest bardzo ciekawa. Opowiada ona bowiem o tym jak po napadach tatarskich ziemie polskie zaczeły się regenerować i odbudowywać. Co ciekawe oprócz osadników polskich do naszej ojczyzny przybywali również Niemcy, którzy szukali szczęścia i nowej drogi w życiu.
Podobno jeden z nich wciąż szukał miejsca na swój dom aż dotarł do pięknego miejsca znajdującego się nad rzeką Wartą. Postanowił on wybudować dom i wysiać zbożę. Mieszkając w pobliżu Poznania miał łatwą i krótką drogę aby sprzedawać swoje plony.
Trzeba też powiedzieć, że żyzna ziemia w pobliżu Warty co roku chojnie go obdarzała plonami, więc Niemiec szybko się bogacił. Co więcej jego zajęciem, któremu oddanie się poświęcał w każdej wolnej chwili był spacer nad rzęką i wykrzykiwanie hasła „Will da”. Mijały lata, a chłop wzbogacił się do tego stopnia, że postanowił wybudować młyn. Poszedł więc do miasta Poznań aby nająć odowiednich ludzi, którzy mu go wybudują.
Tak właśnie powstał potężny młyn nad Wartą. Chłop zaczał dzięki temu bogacić się i zbierać jeszcze więcej pieniędzy, a co za tym idzie inni mieszkańcy okolicznych wsi zaczęli mu zadrościć. Jego wadą była niesamowite skąpstwo, które nie pozwalało mu pomóc nawet ludziom w potrzebie. Pewnego dnia przyszła do niego stara kobieta z Poznania prosząc aby daj jej trochę mąki, ponieważ nie miała co jeść.
On oczywiście odmówił, a ona rzuciła na niego okropną klątwe. Rzeka kilka dni potem zaczeła przybierać i kiedy znalazła się pod drzwiami jego domu Niemiec to zupełnie zignorował i poszedł spać.
Woda oczywiście zalała dom całkowicie, a złego człowieka porwała wraz z jego pieniędzmi i słuch po nim zaginał. Kiedy powódź odeszła zostawiła za sobą wielkie wzgórze z mułu rzecznego, a młyn całkowicie sprawny, Mieszkańcy wybudowali wokół tego miejsca dzielnicę do dziś zwaną Wildą.